O.P.Baśniewicz · 16 września 2019 · "Czarna wdowa"  
0
0

Dziewiętnaście stron dwunastką Verdany grin

+ Postacie główne są, są dwie i dobrze opisane ich perspektywy. Archetyp rycerza detektywa i białej anielicy śmierci.
+ Emocje. Podkreślony konflikt wewnętrzny bohaterów oraz różnica w ich celach.
+ Element niezwykłości, który buduje zainteresowanie.
+ Zgodnie z obietnicą, są zwłoki.
+ Wszystko jest ze sobą spójne.
+ Zabawa z przeplataniem kolejności wydarzeń.
+ Brak fałszywych tropów, dzięki temu opowiadanie jest przejrzyste.
+ Pytania, które zostają bez odpowiedzi w głowie czytającego, gdy opowiadanie się kończy.

Kawał dobrej roboty! Solidnej.



Korekta:
myślniki zamiast pauz
brak wcięć w tekście.


Rozcięte w środku akapity przez niechciany Eneter:
"Gdy kobieta zniknęła w kuchni, wszedł do salonu [...]"
"Słońce wisiało już wysoko, kiedy Weronika [...]"
"- Może kilkaset złotych, góra tysiąc. [...]"


"Andrzej wzdrygnął się, nie słysząc zbliżającej się kobiety. Uśmiechnął się z wdzięcznością i odebrał parujący kubek.
- Co jest po drugiej stronie?"
Skoro opis jest wstępem do wypowiedzi postaci, to chyba, zamiast kropki powinien znaleźć się dwukropek.


"[...] jakby właścicielka rzadko korzystał z kuchni. [...]"
Właścicielka to kobieta, więc raczej nie korzystał, a korzystała. Jak już korzystał, to właściciel, który może być kobietą, więc ostatecznie musi być "korzystała".


Redakcja:
Wydaje mi się, że akapit "Przestępca włamał się do jej domu [...]" można wywalić z opowiadania. Nie dlatego, że jest zły, tylko za dużo zdradza na wczesnym etapie opowiadania. Nie wygląda też na niezbędny. Jednak opowiadanie jest Autora, nie moje, więc tu, to tylko sugestia i pytanie, czy opowiadanie poradziłoby sobie bez tego akapitu?

moderator · 14 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

@XeeleeFirst Gdy tylko na Chruśniaku znajdzie się więcej opowiadań będziemy emitować zwiastuny tych opowiadań na głównej stronie Pokątnych. Poza tym jest taki pomysł żeby przy dodawaniu tekstu z tagiem "bez seksu" na Pokątnych pojawiała się rekomendacja do publikacji na Chruśniaku.

XeeleeFirst · 14 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
+1
0

@ Marek
Moderator

Dziękuję za reakcję na mój wpis. Komentarz dobrze objaśnia cel utworzenia portalu "chruśniak". Hm... brakuje moim zdaniem jedynie jakiejś akcji, prowadzonej na portalu "pokatne" ... aby do świadomości potencjalnych autorów opowiadań
"nie-erotycznych" dotarło, że istnieje obecnie taka możliwość !!! Może są potrzebne wpisy w "komentarzach". Odpowiedni wątek na "forum" może być- przez długi czas niezauważany. Pozdrawiam

moderator · 13 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

Witam,
Często autorzy na Pokątnych twierdzili, że chcieliby opublikować jakiś tekst, ale nie ma w nim wystarczających momentów i "chyba się tam nie nadaje". To miejsce jest właśnie dla autorów, którzy ograniczeni barierą erotyki narzuconą przez Pokątne mają ochotę zasięgnąć opinii publiki nie ukierunkowanej na wrażenia czysto erotyczne. Opowiadania otagowane "bez seksu" na Pokątnych często były traktowane po macoszemu. Miejmy nadzieję, że odnajdą się właśnie tutaj.
Ze zrozumiałych względów Chruśniak nie może konkurować zasięgami z Pokątnymi, ale będziemy się starać przekierować tutaj użytkowników poszukujących ciekawych tekstów.
Pozdrawiam
Marek

XeeleeFirst · 12 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

@ Sztywny
Dziękuję za interesującą odpowiedź na mój ostatni komentarz .... Także nie wiem czemu ma służyć "chruśniak". Sądzę, że jeśli nikt nie obmyśli i nie zacznie lansować jakiejś - właśnie -"idei przewodniej" to mało kto będzie tu publikować... Ja być może przekażę jeszcze jedno opowiadanie z tego samego cyklu. Przy czym mój cel jest jasny... lansuję "moją teorię", po części przez portal erotyczny po to, aby stwarzać szansę, że ktoś zapozna się z moją teorią na temat "sensu istnienia ludzi". No ale właściciel "chruśniaka" powinien mieć jakiś ogólniejszy cel. Czytam wiele powieści i jestem czytelnikiem
Magazynu "Książki" (ten kwartalnik skojarzony z Gazetą Wyborczą) i obserwuję zmagania wielu autorów "zwykłych - nie erotycznych" tekstów - aby zaistnieć. Nie jest to łatwe zadanie... jeśli ktoś postanowił być znanym pisarzem.
Pozdrawiam serdecznie.

Sztywny · 12 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

3. Piszesz: "bo jako opowiadanie, niewiele się tutaj dzieje". Hm... z tym bym się jednak nie zgodził! Dzieje się według mnie bardzo dużo. To że dwojga ludzi przemieszcza się przez ogromne, ważne miasto - to jedno, ale oni - przystając- co chwilę cytują - realnego, żyjącego fizyka - o ogromnym autorytecie (z racji tego, iż jest współautorem tzw. Zasady Antropicznej ) wywracając "obowiązujące myślenie", co według mnie sprawia , że w głowach czytelników stale powinno się coś dziać (zwłaszcza, że książkę F. Tiplera wydano też w języku polskim). Na dodatek opisanymi wydarzeniami jest (opisane niemalże humorystycznie) wyniesienie się bohaterów opowieści z powierzchni tej planety - wraz z intrygującymi wzmiankami o tym co ich czeka na orbitującym statku "Enterprice".

Zgadzam się i się nie zgadzam. Faktycznie w mojej głowie wiele się działo, o czym zapomniałem wspomnieć i co jest ogromną zaletą opowiadania, ale gdyby opisać, co się wydarzyło, streszczenie sprowadziłoby się do mniej więcej: para bohaterów podróżowała po miejscach historycznie i religijnie ważnych, prowadząc intelektualne dyskusje po czym odlecieli na statek kosmiczny.
Miałem chęci i czas, żeby zagłębić się w lekturę i zainteresować się tymi dyskusjami, ale innego dnia nie miałbym do tego nastroju i prosto z mostu wytknąłbym nudę. Rodzi się pytanie zasadnicze, czego oczekuje czytelnik. Wiadomo, nie powinno się pisać pod innych, tylko zgodnie ze sobą (cokolwiek to może znaczyć dla każdego), ale chyba każdy lubi jak się go chwali, a dzieła cieszą się zainteresowaniem.
W sumie to rodzi się kolejne pytanie - do kogo tak naprawdę jest skierowany portal Chruśniak?

XeeleeFirst · 11 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

@ Sztywny

Wprowadziłem wszystkie proponowane przez Ciebie poprawki! Jeszcze raz dziękuję za duży wkład pracy, jaki był wymagany aby tak dokładnie przeczytać moje bardzo długie opowiadanie. Ustosunkowując się do Twoich uwag ogólnych to pragnę powiedzieć iż :

1. Zgadzam się, że postacie są słabo zarysowane, ale w niedalekiej przyszłości dodam dane o prezencji fizycznej Christine
(Magdaleny) bo jest to postać autentyczna, która podążała za ową przewodniczką Dominiką (także postacią realną) przez całą Jerozolimę.

2. Piszesz: "poprzednie historie są na Pokątnych, a ta część na Chruśniaku. Może należałoby trzymać się jednego portalu?"
No tak, ale wszystkie 12 odcinki - trzech powieści, zamieszczonych na "pokątne" zawierają dość intensywne wątki erotyczne (niedoceniane, bo teksty te też nie są tam często czytane) - natomiast niniejszy tekst nie ma wielu treści erotycznych. Wydawało mi się, że takie fragmenty nie pasowałyby do tego tekstu.

3. Piszesz: "bo jako opowiadanie, niewiele się tutaj dzieje". Hm... z tym bym się jednak nie zgodził! Dzieje się według mnie bardzo dużo. To że dwojga ludzi przemieszcza się przez ogromne, ważne miasto - to jedno, ale oni - przystając- co chwilę cytują - realnego, żyjącego fizyka - o ogromnym autorytecie (z racji tego, iż jest współautorem tzw. Zasady Antropicznej ) wywracając "obowiązujące myślenie", co według mnie sprawia , że w głowach czytelników stale powinno się coś dziać (zwłaszcza, że książkę F. Tiplera wydano też w języku polskim). Na dodatek opisanymi wydarzeniami jest (opisane niemalże humorystycznie) wyniesienie się bohaterów opowieści z powierzchni tej planety - wraz z intrygującymi wzmiankami o tym co ich czeka na orbitującym statku "Enterprice".

Tak więc wydaje mi się, że w porównani, na przykład z przeciętną powieścią kryminalną - dzieje się dużo - jakkolwiek "całkowicie coś innego". Pozdrawiam serdecznie.

XeeleeFirst · 10 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

@ Sztywny

Dziękuję za następną porcję uwag dotyczących mojego opowiadania. Dziękuję za Twoją pracę i życzliwość.

Sprawdziłem !... edytor tekstów działa już dobrze. Wprowadziłem więc wszystkie zmiany sugerowane przez Ciebie w pierwszym - wcześniejszym komentarzu. Zmiany zaproponowane dzisiaj wprowadzę jutro. ..Pozdrawiam.

Sztywny · 10 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

Podsumowując:
Mam problem w odbiorze, bo jako opowiadanie, niewiele się tutaj dzieje, a postaci niespecjalnie są zarysowane, chociaż może zrobiłeś to w poprzednich częściach. Wydaje mi się, że to też problem - poprzednie historie są na Pokątnych, a ta część na Chruśniaku. Może należałoby trzymać się jednego portalu?
Piszesz nierówno - były fragmenty, gdzie niewiele mogłem się doczepić i takie fragmenty, gdzie błąd gonił błąd. Masz problem z zapisywaniem dialogów.
Z pozytywów: bardzo fajnie opisane miejsca i dywagacje religijno-filozoficzno-naukowe. Czytało się z przyjemnością, dlatego dałem 7.

Sztywny · 10 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

"Może Elon Musk i jego SpaceX ma tu też tajna bazę dla swoich nowoczesnych rakiet. "
Tajną.
"Poland-Polska leży w Europie Wschodniej, w części, która jest obecnie w tak zwanej Unii Europejskiej. "
Nie rozumiem tego "tak zwanego". Mówiącym jest kosmita, więc dla niego wszystko powinno być tak zwane, albo wszystko normalne. W tym samym zdaniu mógłbyś równiez napisac "Tak zwana Poland-Polska leży w tak zwanej Europie Wschodnie...". Wydaje mi się, że ten zwrot jest niepotrzebny.
"Co mi chcecie dać, a ja go wam wydani?"
Wydani? - tu jest chyba błąd?
"zniknęło z mapy politycznej na przeciąg prawie 2000 lat. "
Na przeciąg?
"Katarzyna koniec! – teraz ja – odezwała się Ludmiła."
O jeden myślnik za daleko.
"Dlaczego postacie takie nie należy dotykać?"
Postaci takich.
"Nie do końca rozumie."
rozumiem.
"pół km poniżej poziomu oceanów. "
Kilometra nie km. Przynajmniej nie w opowiadaniu
"będzie przez trzy godziny przemierzał pustynię Negew"
Wcześniej pisałeś Negev.
"nawet jeśli gdzieniegdzie zamienili hebrajski na jidysz"
Brak kropki.
"Wśród największych autorytetów zajmujących się życiorysem Mahometa toczy się spor."
Spór.
"tutejszy światowej sławy fizyk i kosmolog Fran Tipler do wierzeń chrześcijańskich."
Fran?
"że kamienie okalające grób Mari"
Marii.
"Tutejsze główne systemy religijne nie określają sensu istnienia cywilizacja jako całości,"
Cywilizacji.
"wykluczającą rolę mistycyzm i zmysłowości."
Mistycyzmu.
"książki zatytułowanej” „Ziemia Święta (22)"
Cudzysłów ci przeskoczył.
"Tak! Mam tu zarezerwowany pokój. Poczekamy na naszych przyjaciół. Pojedziemy
dalej jutro."
Wstukał ci się enter.
"– Pytaj więc:"
Kropka zamiast dwukropku.
"Wyczytałan na tych kilkunastu stronach otrzymanych od was,"
Wyczytałam.
"duże kratery geologiczne,
które powstały wskutek uderzenia meteorytów w ten region przed milionami lat."
Kolejny enter.
"Jednak już po kilkunastu minutach nad horyzontem w świetle zachodzącego już Słońca zobaczyliśmy czarny punkcik."
Powtarzasz "już".
"wyrzucił drabinkę... i wrzasnął:"
Po co ten wielokropek?
"– I am captain Alan Hughs – please barge in!"
Drugi myślnik zastąp przecinkiem.
"Pomyślałem, a nawet powiedziałem."
Dwukropek zamiast kropki.

Ten, tu, tutaj, tamten, tego, to, tych - w całym tekście nadużywasz wymienionych słów.
Przytoczone fragmenty Biblii są rozstrzelone i trudne w czytaniu. Wydaje mi się, że mógłbyś je zapisać zdanie za zdaniem.

moderator · 9 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

Przepraszamy za niedogodności. Postaramy się to naprawić w najbliższych dniach.

XeeleeFirst · 8 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

@ Sztywny

Dziękuję za przeczytanie mojego opowiadania, pracę i konstruktywny, pomocny komentarz. Chciałem wprowadzić zmiany sugerowane przez Ciebie. Na razie jest to jednak niewykonalne, bo software tego portalu nie działa prawidłowo. Nie da się
'zapisać' - zmian edytorskich. Pozdrawiam serdecznie.

Sztywny · 8 lipca 2019 · "Syndrom Jerozolimski"  
0
0

W końcu nie jestem sam!
Na razie kilka(naście) uwag do przeczytanego fragmentu:
"Wczoraj mieszkaliśmy w centrum Jerozolimy w hotelu Hyatt i Magdalena, także obudziła mnie o świcie, robiąc zdjęcia."
Przy tak ustawionych przecinkach zrozumiałem, że hotel nazywa się "Hyatt i Magdalena". Przecinek przed także do wywalenia.
"Powinno być żółto, a jest niemal purpurowo."
Wokół czas przeszły, a tu nagle teraźniejszy.
"Aby doznać przejawów owego syndromu trzeba być pod wypływem "
Wpływem?
"To zaczerpnięcie owego terminu wniknęło być może z szacunku dla faktu, "
Wyniknęło.
"Izrael ma tam szesnastokilometrowy dostęp do morza, na wskutek czego ma szybki dostęp do akwenu Oceanu Indyjskiego, co jest tu dla nich ważne."
Powtarzasz "dostęp".
"mając już jednak po
trzech latach"
Wkradł ci się enter.
"Wniknęło to stąd, iż rozpoczynał się Szabat"
Wyniknęło to.
"a w podziemi widnieje symbolika dotycząca reinkarnacji."
Podziemiach.
"”Terra forming people”, bądź inaczej konstruktorzy układu planetarnego, na którym ma zacząć się rozwój pewnej początkowo – zawsze – bardzo okrutnej, ale potem może i coraz bardziej inteligentnej cywilizacji muszą znaleźć takie miejsce jak Izrael."
Przeczytałem trzy razy to zdanie i dalej go nie rozumiem. Zacząłbym przede wszystkim od rozbicia na dwa.
"Niemal każdy z turystów... hm ... w szczególności kobiety piszą tu więc karteczki ze swoją prośbą ... życzeniem ... kierowanym ... chyba ze względu na wielowyznaniowość tłumu turystów do ogólnie pojętej Opatrzności."
Nie rozumiem idei tylu wielokropków.
"Co jest jednak istotne. Nie ma tu żadnych przerw w owym transie."
Przecinek zamiast kropki.
"Przy naszym stoliku usiadła dwie młode kobiety, uczestniczki grupy,"
Usiadły.
"Odezwała się – powiedziałby – ta ładniejsza kobieta,"
Kto by powiedział?
"Cząsteczki latają w kółko dzięki zakrzywieniu ich toru przez wielgachne magnesy."
Pani naukowiec mówi precyzyjnym językiem, opisując Zderzacz, aż tu nagle używa słowa "wielgachne" smile
"Poza polowania za bosonem Higgsa (14) "
Początek tego zdania jest niezrozumiały, chyba coś zgubiłeś.
"na temat tego co wy tam między sobą gadacie o owej emulacji i tak zwanym drugim poziomem implementacji."
Przecinek przed co.
"– No dobra – moją koleżankę Ludmiłę ekscytuje to, "
Drugi myślnik wprowadza w błąd czytelnika, że o to kończy się wypowiedź, a tak nie jest. Zamieniłbym na kropkę albo przecinek.
"Zagadnienie interesuje mnie. Możemy podyskutować – podjęła temat Magdalena. Zwróć uwagę, iż już osoby oglądające niemal zapomniany już filmu pod tytułem ”Park Jurajski” Stevena Spielberga, pierwszy filmie, w którym użyto tak zwanych efektów specjalnych"
Tu jest nieźle namieszane. Przede wszystkim brakuje myślnika na początku w pierwszym zdaniu. Po drugie brakuje myślnika po Magdalena, następnie masz dwa razy "już" i jeszcze "pierwszy film". Na koniec usunąłbym tak zwane, bo to były efekty specjalne, a nie jakaś ich podróba.
"Opowieść Dominiki o czasach owej wieczerzy sprzed dwoma tysiącami "
Przed a nie sprzed.
"a armia Izraela jest najpotężniejszą siłą militarna "
Militarną.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.